Skip to main navigation Skip to main content Skip to page footer

Edward Wygnaniec czyli „Traktatem ryskim ze swej ziemi wygna­ny, deptać musiałem obce łany”.
Edward Woyniłłowicz urodził się w Ślepiance pod Mińskiem Litewskim, dnia 13 października 1847 roku. Był skoligacony z najznamienitszymi kresowymi rodami, dzięki babci z kompozytorem Stanisławem Moniuszką, dzięki dziadkowi z Walentym Wańkowiczem, znanym malarzem, z Janem Wańkowiczem, cenionym entomologiem, i z pisarzem Melchiorem Wańkowiczem. Ród Woyniłłowiczów posiadał kilkanaście tysięcy hektarów ziemi, z główną siedzibą w Sawiczach. Jak wspominał Edward: „na dziedzictwie naszym żadna krzywda ludzka, żadna łza nie zaciężyła; moja tylko jedna chyba na nie padnie". 
Po upadku powstania styczniowego, jego rodzice zostali aresztowaniu za pomoc walczącym i wywiezieni do Słucka. Szesnastoletni Edward pozostał sam, broniąc majątku przed rosyjskimi urzędnikami i kozakami. To przeżycie pozostawiło ślad w jego psychice, pokazując jak łatwo można stracić wszystko. Postanowił więc zdobyć konkretny zawód, pozwalający na samodzielne utrzymanie. 
Ukończył studia inżynierskie na petersburskim Instytucie Technologicznym, następnie uczył się ekonomii politycznej na Sorbonie i Collège de France. Przygotowując się do roli właściciela ziemskiego poświęcił jeden semestr na studia w Akademii Rolniczej w Pruszkowie i odbył praktyki w Mochlu pod Bydgoszczą. Wkrótce stał się jednym z najnowocześniejszych gospodarzy na Kresach – wprowadzał innowacje, szkolił chłopów i promował współpracę między ziemianami, powołując do życia Towarzystwo Rolnicze i Towarzystwo Ubezpieczeń Rolnych (system samopomocy finansowej). Prowadził szeroką działalność edukacyjną, zakładając m. in. Szkołę Handlową i bursę dla niezamożnej młodzieży. Edward wspierał ruch narodowy Białorusinów oraz komitet obrony praw Tatarów i Żydów, łożył też na budowę cerkwi. W 1906 roku został wybrany do Rady Państwa w Petersburgu, gdzie reprezentował interesy Polaków z guberni mińskiej. Odmówił jednak przyjęcia stanowiska wiceministra rolnictwa, nie chcąc być narzędziem w rękach rosyjskich. 
W wieku 35 lat poślubił daleką kuzynkę, Olimpię Uzłowską, znaną z żywiołowego temperamentu i niezależności. Urodziła ona dwoje dzieci: Helenę oraz Szymona. Niestety potomstwo przeżyło zaledwie 18 i 12 lat, pozostawiając rodziców w głębokiej żałobie. Jej materialnym przejawem była budowa kościoła pw. św. Szymona i św. Heleny w Mińsku, do dzisiaj najbardziej charakterystycznego obiektu w mieście. Świątynia stała się znakiem polskości i centrum wydarzeń kulturalnych w czasach rosyjskiego terroru. 
I wojna światowa, a potem rewolucja bolszewicka zniszczyły świat Woyniłłowiczów. Ich majątek znalazł się w rękach sowieckich, a oni sami uciekli do Warszawy, a następnie w 1921 roku osiedli w Bydgoszczy. Dwór w Sawiczach spalono, bezpowrotnie rujnując dorobek jedenastu pokoleń, zniszczono bezcenne kolekcje dóbr kultury i archiwum rodowe. Edward Woyniłłowicz włączył się w działania podejmowane przez podobnych mu wygnańców z kresów. Liczył, że przekona polskich polityków do zmiany koncepcji granic wschodnich, niestety jego nadzieje okazały się płonne. W swoim dzienniku zapisał: „To jest nowy, czwarty rozbiór kraju, przez samą Polskę zaproponowany, wszak pierwszy, tak okrzyczany jako zbrodnia, rozbiór kraju nie odciął tyle od ciała Polski, ile obecna komisja w Rydze dobrowolnie bolszewikom oddała”. 
Woyniłłowicze zamieszkali w kamienicy przy ul. Zamoyskiego 23 (dzisiaj 4). Edward miał już 73 lata, kiedy musiał zaczynać nowy rozdział życia. Mimo dramatycznych przeżyć, rozgoryczenia nową Polską, pozostał aktywnym działaczem na rzecz Kresowiaków. Jako prezes Związku Polaków z Kresów Wschodnich, wspierał Internat Kresowy powstały przy ul. Chodkiewicza 32, otaczając opieką sieroty (w tym młodzież biorącą udział w wojnie polsko-bolszewickiej) zmuszone do opuszczenia swoich domów. Członkowie Związku prowadzili również Kuchnię Kresową karmiącą ubogą inteligencję kresową. Mieściła się ona w wynajętym mieszkaniu przy ul. Sienkiewicza, potem na parterze kamienicy przy ul. Pomorskiej 5. Później przeniesiono ją do sutereny kamienicy przy ul. Cieszkowskiego 9. 
Edward Wojniłłowicz zmarł 16 czerwca 1928 roku i spoczął na Cmentarzu Starofarnym. W biografii napisanej przez Gabryellę Łańcucką czytamy: „Przedziwny kondukt żałobny kroczył głównymi ulicami Bydgoszczy dnia 18 czerwca 1928 roku. Tłumy przechodzącej publiczności stawały w osłupieniu po obu trotuarach, nie dowierzając oczom swoim. Coś bowiem podobnego nie dało się jeszcze widzieć dotąd, ani zrozumieć tego obcym i niewtajemniczonym osobom możebnym było! Pogrzeb bowiem na pierwszy rzut oka zapowiadał się bardzo uroczyście i wspaniale, sądząc po kroczących na czele licznych delegacjach z olbrzymimi wieńcami przeważnie z kwiatów polnych, lecz także i z najkosztowniejszych plonów oranżeryj miejscowych i stołecznych. (…) Za nimi zaś postępował karawan zaprzągnięty w jednego tylko konia, najskromniejszy, jaki tylko być może, i najuboższa możliwie trumna… bez kwiatów i wieńców! (…) Chowano tak wspaniale i serdecznie spontanicznym odruchem społeczeństwa, a tak ubogo z wyraźnej woli wyrażonej w testamencie zmarłego, byłego magnata kresowego z zabranych przez Bolszewików obszarów polskiej ziemi, który przed kilku dniami zakończył tu swe zasłużone życie w upokorzeniu i niedostatku... Edwarda Woyniłłowicza.”
Ta sama autorka pisała: „Nigdy ten magnat nie był właściwie tak wielkim, jak w biedzie. Toteż otaczała go zawsze największa cześć bliźnich a obcy głęboko przed nim chylili czoła. Szczególne bowiem wrażenie robiło jego życie prywatne. Ten były „wielki pan" najkompletniej pogodzony ze swym okrutnym losem w zdumienie wprawiał tych, co go wówczas znali. Zamieszkał w niewielkim mieszkanku na IV-tym piętrze z chorą żoną; obchodząc się bez sługi sam dźwigał węgiel z piwnicy, sam chodził na targ po zakupy i spełniał wszelkie najskromniejsze funkcje gospodarskie. Podobno mógł się jednak urządzić wygodniej, sprzedając ów ocalony kawałek ziemi. Lecz prawdziwie granitowy jego charakter nie pozwolił na to ustępstwo. Nie sprzedawszy przez cale życie ani piędzi ziemi, nie wyzbył się jej też i na starość, choć miał do tego najkompletniejsze prawo. Wolał cierpieć niedostatek, niż sprzeniewierzyć się choć w drobnostce swym zasadom.” 
Pani Gizela Chmielewska, na łamach Gazety Pomorskiej sprostowała powyższą wersję biografii: „Woyniłłowicz narzekał na wielkie osamotnienie, chociaż prowadził bardzo intensywne życie towarzyskie, również na gruncie społecznym i politycznym. Narzekał na kiepski stan swoich finansów, chociaż ciągle był zamożnym człowiekiem, tyle że skrajnie oszczędnym. Tymczasem we wstępie do „Wspomnień” - nie pierwszy zresztą raz, bo wcześniej robiło to już kilku „historyków” - przywołano opowieść o biednym panu z Sawicz, który musiał wnosić na trzecie piętro węgiel. Ten „biedny pan” po 1920 r. był właścicielem prawie 100 ha ziemi, które wydzierżawiał, pracował w kilku radach nadzorczych, miał akcje banków, obligacje itd. I na pewno nie gnieździł się w skromnym mieszkanku.” Sprostowanie to, w mojej ocenie, w niczym Edwardowi Woyniłłowiczowi nie ujmuje. Z pewnością ma on swoje miejsce w panteonie zasłużonych Polaków i bydgoszczan.
W 2006 roku, za zgodą władz kościelnych oraz ministerstw spraw zagranicznych Białorusi i Polski, doczesne szczątki polskiego ziemianina z Kresów zostały sprowadzone z Bydgoszczy do Mińska. 11 czerwca 2006 roku w kościele św. Szymona i Heleny na Placu Niepodległości w Mińsku odbył się uroczysty pogrzeb. W 2016 roku na Białorusi ogłoszono rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego Edwarda Woyniłłowicza. W Muzeum Okręgowym w Bydgoszczy znajduje się siedemnastowieczny kabinet oraz archiwum rodzinne, przekazane po jego śmierci w 1928 roku. W 2011 roku w Polsce ukazała się książka Gizeli Chmielewskiej pt. „Cierń Kresowy. Opowieść o Edwardzie Woyniłłowiczu i jego rodzinie”. W 2015 roku przetłumaczono ją na język białoruski. W Polsce żyją potomkowie dwóch sióstr Edwarda Woyniłłowicza – Gabrieli Mogilnickiej i Marii Bielskiej.

Tekst Katarzyna Burczyk.


Źródła:
https://glosznadniemna.pl
https://kpbc.umk.pl
https://przystanekhistoria.pl
https://plus.pomorska.pl
https://www.youtube.com
https://kresy24.pl
https://commons.wikimedia.org
https://histmag.org
https://plus.pomorska.pl

Chmielewska Gizela, Edward Wojniłłowicz (1847-1928) i jego związki z Bydgoszczą. Kronika Bydgoska t. 33 (2011 r.)
Łańcucka Gabryella, Edward Wojniłłowicz. Wielki ziemianin, pokorny chrześcijanin. Księgarnia i Drukarnia Katolicka S. A., Katowice 1938 r.