Skip to main navigation Skip to main content Skip to page footer

Dzielnica Muzyczna, to nazwa stworzona przez wyjątkowego twórcę bydgoskiej kultury Andrzeja Szwalbego w połowie lat 70. XX wieku i pierwotnie określała teren Filharmonii Pomorskiej, Akademii Muzycznej i ich otoczenia z Parkiem Kochanowskiego, w którym znalazła miejsce plenerowa kolekcja rzeźb kompozytorów. Obecnie po powstaniu nowego kompleksu Akademii Muzycznej na niedawnych „Cegielajach” do obszaru określanego mianem Dzielnica Muzyczna włączone zostały tereny ograniczone ulicami: od południa Kołłątaja, od wschodu Staszica, Paderewskiego, Placem Weyssenhoffa i Niemcewicza, od północy Chodkiewicza i nową Akademią Muzyczną, a od zachodu Gdańską, wchłaniając kamienice, w których od początku XX wieku znajdowało się Bydgoskie Konserwatorium Muzyczne oraz szkoły prywatne kształcące muzyków.
Większość zabudowy pochodzi z pierwszych lat XX wieku, ale mamy też świetne przykłady międzywojennego modernizmu. 
„Gdyby znajdowała się w największych europejskich miastach byłyby tu tłumy turystów i influenserek robiących sesje zdjęciowe. Tymczasem wielu bydgoszczan wciąż nie zna dobrze tych miejsc, a część mieszkańców nie zdaje sobie sprawy z ich wyjątkowości”1.

Otoczona zielenią, zaprojektowana zgodnie z najnowszymi światowymi trendami i zapewniająca dostęp do wszystkich współczesnych mediów, od początku stała się domem wielu fabrykantów, rajców miejskich, arystokratów, artystów, czy innych ciekawych osobistości, z których też wielu poniosło najwyższą cenę podczas II Wojny Światowej.Nasz projekt ma na celu zarówno przybliżenie architektury wybranych budynków, jak i życiorysów mieszkańców tej dzielnicy, ma być zachętą do spacerów i odkrywania naszej wspólnej bydgoskiej historii.

1)  Anna Perlik-Piątkowska "Pozdrowienia z bydgoskiej Dzielnicy Muzycznej i Sielanki".

Cytaty

„W 1910 roku Bydgoszcz była dobrze skomunikowana linią kolejową z północnymi i zachodnimi miastami w granicach państwa niemieckiego, takimi jak Berlin, Królewiec, Poznań, Inowrocław czy Gdańsk. Drugą arterią komunikacyjną była Brda (wraz z Kanałem Bydgoskim). To, że postrzegano jej rolę użytkowo, pokazuje brak na planach urbanistycznych z przełomu XIX i XX wieku koncepcji ciągłej zabudowy reprezentacyjnej nad rzeką.
Najszybciej nowe tendencje w bydgoskiej architekturze dostrzec można w zabudowie mieszkaniowej. Było to konsekwencją reform z początku XX wieku. Wówczas Alfred Messel zaproponował w projektach berlińskich dzielnic mieszkaniowych „zabudowę obrzeżną” (reine Randbebaung), gdzie kwartał zabudowy tworzyła zwarta pierzeja kamienic o zredukowanej zabudowie oficynowej lub bez zabudowy oficynowej, a wnętrze (powstałe między zabudową) planowano jako wspólny dla wszystkich mieszkańców dziedziniec ogrodowy. 
Przyglądając się bydgoskim kamienicom i willom z lat 1910‒1914, wyraźnie widać, że do Bydgoszczy wcześnie dotarły tendencje do upraszczania stylów historyzujących i podejmowano próby dostosowania ich do wymogów współczesności. Bogate decorum sztukatorskie ustępowało miejsca eleganckim i powściągliwym oprawom portali i szczytów, dopracowanym snycersko stolarkom okiennym i drzwiowym. Motywy dekoracyjne ograniczano do ornamentów geometrycznych, stylizowanych motywów roślinnych czy masek. Ozdobą elewacji stały się teraz półokrągłe ryzality, arkadowe podcienia poprzedzające wejścia główne, wykusze, głębokie wnęki logii, mansardowe dachy. Podziały elewacji zapowiadały układy wnętrza.”

Agnieszka Wysocka „Chwila przed wielką zmianą. architektoniczny portret Bydgoszczy w latach 1910‒1918”


„Wzniesione na tych terenach budynki, powstałe w latach 1903-1915 (największa intensyfikacja prac nastąpiła między rokiem 1910 i 1912), ukazują w skali prowincjonalnej wszystkie tendencje europejskiej architektury z tego okresu. Obsadzone drzewami ulice zabudowane są niewielkimi, dwu- lub trzypiętrowymi kamienicami, poprzedzonymi przedogrodami. Nieco większe są jedynie kamienice narożne. Budynki stylistycznie nawiązują do niemieckiej secesji, wczesnego modernizmu oraz stylu landhaus. Dzięki podkreśleniu pionowych podziałów, umiarkowanej dekoracji, urozmaiceniu elewacji różnorodnymi formami (wykusze, loggie, balkony, okna o niejednolitych kształtach), zwieńczeniu budynków wysokimi dachami z facjatami oraz zastosowaniu falistych lub trójkątnych szczytów architektura sprawia wrażenie lekkości, a każdy budynek przynosi nowe odczucia. Wszystko to w połączeniu z zielenią stwarza specyficzny, kameralny nastrój. Zabudowa o bardziej wielkomiejskim charakterze usytuowana jest przy ulicach odchodzących od Gdańskiej, m.in. przy al. A. Mickiewcza, której część północnej pierzei zajmują ogromne kamienice pięcio-, sześciokondygnacyjne. W części wschodniej usytuowana jest niższa zabudowa, w tym także wille. I znów możemy tu podziwiać projekty plejady bydgoskich architektów: Rudolfa Kerna, Ericha Lindenburgera, Fritza Weidnera, Georga Baeslera,

Alfreda Schleusenera, Paula Bóhma, Paula Sellnera, Johannesa Corneliusa i Otto Mullera.”
Daria Bręczewska-Kulesza, Agnieszka Wysocka „Bydgoskie kamienice i wille”


„Miejsce to było dogodne ze względu na bliskość wykształconego już nowego centrum administracyjno-oświatowego i niedużą odległość od dworca kolejowego. Od południa dzielnica sąsiadowała z rozległym parkiem krajobrazowym założonym w 1901 r. (obecnie Park im. Kochanowskiego) oraz założeniem teatralno-ogrodowym „Elisium” (dziś teren Teatru Polskiego). Nieco na wschód znajdowały się zamykające oś widokową zabudowania Instytutu Rolnego. Nieopodal planowany był zieleniec, zrealizowany w 20-leciu międzywojennym jako ogród botaniczny. Jedynie kamienice przy ul. Chodkiewicza miały naprzeciwko cegielnię i zakłady Kolwitza (obecnie teren nowego Kampusu Akademii Muzycznej)….”

Daria Bręczewska-Kulesza „Nowoczesna dzielnica mieszkaniowa z początku XX w.”